Jak uprawiać czosnek?

Ponieważ w naszym jadłospisie czosnek zajmuje bardzo ważne miejsce, postanowiliśmy jesienią ubiegłego roku go posadzić. Wyzwanie miało złożony charakter bo nasza ziemia jest klasy 5, przez co poza wspaniałymi okazami perzu mało co chciało nam tam rosnąć. Postanowiliśmy więc oczyścić kawałek ziemi z kłącz perzu, co było dość żmudnym zajęciem, gdyż wszystko robiliśmy ręcznie z naszym kochanym asystentem.
WP_20141025_005Aby okoliczne kłącza perzu nie przedostały się do naszego zagonu okopaliśmy go na głębokości 20 cm.
WP_20141026_006Za pomocą haczki zrobiliśmy zagłębienia w linii prawie prostej, w które posadziliśmy dorodne ząbki zimowego czosnku odmiany Harnaś.
WP_20141026_003 Czytaj dalej

Zimowy look

Pamiętacie te bajeczne kwiatki Migdałka na wiosnę?migdałekMigdałekLatem po przekwitnieniu wyglądał już całkiem zwyczajnie
P1080078Pod koniec lata  jak każdy kwitnący na wiosnę krzew, mocno go przycięłam
P1080233mWczesną jesienią zauważyłam, że dzieje się z nim coś niedobrego.
P1090630 P1090631Problem skonsultowałam w fejsbukowej grupie przyjaciół ogrodników i przystąpiłam do akcji ratunkowej. Pęknięcia na Migdałku posmarowałam maścią ogrodniczą  maść ogrodniczaP1090853 P1090854Dodatkowo na zimę otuliłam go ciepłą włókniną, ponieważ powstałe pęknięcia są wynikiem przemarznięcia. P1090860 I tak sobie stoi dumnie przygotowany do wielkiego, różowego, wiosennego wytrysku 🙂   P1090888

Jak czyścić komin

Zbliża się sezon grzewczy więc każdy właściciel kominka coraz częściej bije się z myślami: czyścić komin czy nie czyścić. IMG_8612Zaglądanie do środka niestety  nie daje odpowiedzi na to egzystencjonalne pytanie bo w kominie jest tak ciemno, że nic nie widać. Jednak, dla tych co widzą szklankę do połowy pełną, wersja brzmi: w kominie widać ciemność, czarną otchłań kosmosu, bądź wielką czarną dziurę. Co oczywiście nadal nie daje odpowiedzi na pytanie czyścić czy nie czyścić.IMG_8623Czyszczenie komina to czynność, którą można wykonać na trzy różne sposoby.

  1. Pierwszy – najprostszy i wręcz kultowy sposób to spuszczenie na sznurku do komina młotka.
  2. Drugi – trochę trudniejszy to spuszczenie na sznurku do komina cegły.   Ten sposób jest o tyle kłopotliwy, że nie zawsze pod ręką mamy cegłę.
  3. Trzeci – najtrudniejszy sposób to … Trzeba usiąść przed komputerem, w wyszukiwarce wpisać „kominiarz” + nazwę swojego większego miasteczka koło swojej wsi. Wśród wyników wyszukiwania trzeba wybrać jedną z witryn na której trzeba znaleźć zakładkę „kontakt”. Nadążacie? Ok, jak już mamy numer telefonu to będzie z górki. Kolejny i ostatni krok to wybranie numeru telefonu na klawiaturze, czekanie na sygnał i jak się odezwie głos w słuchawce trzeba powiedzieć „Dzień dobry, Pan kominiarz?”

IMG_8618P1090258IMG_8617Gdy już uda nam się umówić z kominiarzem to korzyści z takiego spotkania będą bezcenne. Przede wszystkim, dzięki użyciu fachowego sprzętu  i doświadczeniu możemy dowiedzieć się, że nasz komin jest czysty. Młotek i cegła nam tego nie powie. Gdy palimy w prawidłowy sposób możemy uniknąć pożarów sadzy. Im więcej sadzy znajduje się w kominku, tym więcej uwalnia się gazów, a spalanie staje się mniej ekologiczne. Drewno opałowe musi być sezonowane i suche bo im mniej dymu — tym mniej sadzy i łatwiej ją usunąć.

Koszt usługi mistrza kominiarskiego to od 100 do 150 zł. Wydawałoby się, że gdy chodzi o sprawy życia i śmierci, taka inwestycja raz w roku to pikuś, ale jednak nie dla wszystkich. Pan kominiarz opowiadał, że słabo jest ze świadomością. Dlatego nazwa jego firmy ma misję edukacyjną 🙂 IMG_8622

Jak opóźnić jesienną depresję

Od wczoraj mamy astronomiczną jesień. To doskonała pora na smutki, apatię i depresję. Jednak zanim się pogrążymy w tym stanie, dobrze jest wiedzieć, że to na pewno już. Aby to sprawdzić drodzy czytelnicy, wybrałam się na długi spacer. lasP1090166P1090206lasprawdziwekmuchomor P1090230P1090243lasP1090163P1090213P1090214P1090216P1090218P1090219P1090222P1090225P1090224P1090227P1090237P1090238dzika różajabłkamarcinkiP1090196

Z moich obserwacji przyrody wynika, że jeszcze nie pora na jesienną depresję. Astronomia kłamie! Łapiąc ostatnie promienie słońca dobrze w duchu, spokojnie powtarzać: to nie jesień, to nie jesień, to babie lato!

Jak przechowywać drewno

Budowaliśmy, budowaliśmy i zbudowaliśmy. Holz hausen czy Wood House co w wolnym tłumaczeniu na język polski brzmi: Stóg drewna.  Holz hausen

Do zimy jeszcze daleko ale słyszałam w tv, że „taki mamy klimat” i przez pół roku jest zimno. Jak słońce nie świeci to jest szaro buro a ludziom brakuje witaminy D, więc są smutni i wkurwieni. Zupełnie co innego niż na wyspie Rodos, gdzie słońce świeci cały rok. Niestety to nie nasz kraj Zeus uczynił wyspą słońca.

My na wsi mamy dwa sezony. Przygotowanie do lata i przygotowanie do zimy. Drugi sezon właśnie się zaczął. Wg rytmu pracy z drewnem i tak dużo za późno albo za wcześnie bo akcja z drewnem powinna się zacząć w marcu. Ale my zaczęliśmy już bo drewno w dotychczasowej drewutni nie za dobrze schło. Holz hausen to najbardziej tradycyjny i najtańszy sposób przechowywania drewna. Ważne jest, żeby miejsce było słoneczne i przewiewne, dlatego fundament pod nasz stóg ustawiliśmy od strony południowej. holz hausen holz hausenKawałki drewna zaczęliśmy układać na podstawie koła, które stopniowo zwęża się ku górze. Dzięki temu drewno może się suszyć bo ma odpowiednią cyrkulację powietrza. Niewysuszone drewno słabo się pali i mocno dymi. To źle wpływa na ekonomikę palenia i poprzez osadzanie się sadzy może uszkodzić kominek.  A tego nie chcemy bo nasz kominek z płaszczem wodnym bardzo lubimy. Wszyscy.kominek

P1090042P1090045Do środka wrzucaliśmy te kawałki o nieregularnym kształcie co wzmocniło całą konstrukcję. holz hausenstóg drewnaPo kilku dniach w naszym wiejskim krajobrazie pojawił się śliczny Holz hausen. Taki sposób przechowywania drewna jest bardzo prosty i co najważniejsze nic kosztuje. Holz hausen można oczywiście zbudować szybciej niz my, np tu zobaczcie – zbudowali przez 2 minuty 🙂

W Holz hausen upchaliśmy 5 mp drewna ale to nie wystarczy na nasz cały sezon grzewczy. Mamy jeszcze taką drewutnię na tarasie. Powstała w ubiegłym roku na zamówienie u znajomego artysty stolarza i wyglądała tak:

drewutniaBardzo się chwiała i wystawały z niej gwoździe. Była też dyskusyjna pod względem odczuć estetycznych. Dlatego w tym roku postanowiliśmy zrobić jej lifting. Sami, bez artystycznej wizji. drewutniaA potem zapakowaliśmy ją wysuszonym drzewem z akacji, która jest twarda oraz ma duże właściwości opałowe i energetyczne.drewutniaZ akacji zostały nam jeszcze małe drewienka, których nie można było porąbać a szkoda wrzucać do ogniska. Zaprojektowaliśmy i zrobiliśmy dla nich takie proste regały.drewutnia P1090074 P1090150 Zanim je wrzucimy do kominka trochę sobie tu wyschną bo mają południową ekspozycję. P1090151Nauczeni doświadczeniem zebranym podczas poprzedniego sezonu, w ramach przygotowań do zimy kupiliśmy też 2 tony brykietów. Z naszych obserwacji wynika, że najlepsze efekty palenia w kominku z płaszczem wodnym uzyskujemy mieszając brykiet z wysuszonym drewnem. O różnych sposobach palenia w kominku na pewno będziemy jeszcze pisać w długie zimowe wieczory.brykietbrykiet Brykiety też przechowujemy na tarasie pod dachem z poliwęglanu. Brykiet nie lubi wilgoci, puchnie i rozpada się w pył. brykietNa ulotce dołączonej do brykietów napisane jest, że „najlepiej użyć rozpałki” ale my używamy chrustu, który zbieramy podczas spacerów z psem. Wiecie dlaczego jest lepszy od rozpałki? Jest darmowy 🙂chrust Później transportujemy go na taras i suszymy żeby mógł wesoło trzaskać w kominku. chrustPodsumowując: drewno można przechowywać na wiele różnych sposobów. Najważniejsze dla twardego, liściastego jest żeby minimum przez półtora roku suszyło się na słońcu i żeby leżakowało w przewiewnym miejscu. Zimą, widok palącego się drewna w kominku jest hipnotyzujący…kominek z płaszczem wodnym

Schron przeciwburzowy

Nasz pies jest bardzo czujny i odważny. Szczeka na ciągniki, rowerzystów  chce zjeść kurierów i oczywiście listonosza. Jest także doskonałym myśliwym, łapie zajączki, myszy, krety, ptaki, kiedyś nawet porwał się na krowę. Ogólnie jest nieustraszony, ale jest jedna rzecz której się boi.
samojed Czytaj dalej

Fura

Gdyby moja działalność w ogrodzie przekładała się na aktywność blogową to byłoby zdecydowanie więcej wpisów niż jeden na miesiąc. Przepraszam was kochani czytelnicy za tak długą przerwę w nadawaniu ale tyle się dzieję, że często nie ma czasu taczki załadować. Czuję, że za niedługo nadejdzie pełna mobilizacja i pokażę Wam co zbudowaliśmy, co posadziliśmy, co owocuje i co kwitnie. Ale póki co, żeby nie męczyć już Was dłużej robaczkami zobaczcie jaka fajna fura po naszej wsi jeździ 🙂 P1080372 P1080377żyto żniwa kombajn kombajnP1080375

żniwa

Moje robaczki

Nie wiem czy wcześniej tego nie widziałam? Czy może robaków nie było i pojawiły się wraz z nasadzeniami coraz większej ilości kwiatów? Patrzę na to wszystko i nie wierzę. Skąd to zainteresowanie moim ogrodem? P1070925Od kilku dni taka ekipa siedzi na pokrzywach, które rosną w miejscu, roboczo przez nas nazywanym kompostownikiem. Stylówa niczym Darth Vader przeszkadza mi w myśleniu, że wykluje się z tego śliczny motyl rusałka.  Będę tam chodzić kilka razy dziennie aby być świadkiem tej cudownej przemiany. Tyle rusałek w naszym ogrodzie, to będzie jakaś niezwykła bajka 🙂P1070928Mam jeszcze takie brązowe robaczki, które przesiadują na wierzbie. Nie wyglądają jakoś bardzo strasznie ale działają w zorganizowanych grupach przestępczych.P1070900 P1070897 I nie wiem czy tu jeden pomaga drugiemu w niszczeniu liści naszej wierzby, czy może to niewinne pogaduszki? Ale wtedy chyba by stały do siebie przodem…P1070896O, a tu jeden taki romantyczny wyskoczył po róże dla ukochanej. No i co ja mam z nim zrobić? Przecież nie stanę na drodze tej miłości.
P1070869Kolejne zdjęcie jest dla widzów o mocnych nerwach. Nie udało mi się przyłapać nikogo na gorącym uczynku ale to chyba w tej sytuacji nie ma już znaczenia P1070899Widok tej małej, białej glizdy tak mnie zszokował, że zapomniałam co to za kwiatek. Na szczęście przypomniało mi się, że to rozchodnik okazały, ale co z tą glizdą zrobić i skąd się tu znalazła? i dlaczego mnie niepokoi? P1070913Tak go żre, że mu liście odpadają. Bardzo mnie to martwi.P1070911 P1070912A to liście małej malwy i pnącej róży. Przestępca zbiegł ale ślady zabezpieczono i już zostało wszczęte postępowanie. P1070931P1070930 P1070932 P1070935Zupełnie przypadkiem nieopodal spotkałam ślimaka. Akurat próbował przeskoczyć przez płot i jakoś tak żal mi się go zrobiło. Nie wiedziałam, że są takie ślimaki. Pomyślałam, że wichura porwała mu domek, albo uciekł z domu bo miał go już dość, albo w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności jest po prostu bezdomny… Potem doczytałam, że to ślimak bezskorupowy, który być może wygląda niewinnie ale jednak jest mrocznym Jedi  z ciemnej strony mocy.

Czyżby to właśnie on miał coś wspólnego z małą malwą i pnącą różą?ślimak bezskorupowy

Miesiąc maj

Niektórzy mówią, że maj to najpiękniejszy miesiąc w roku. Piszą o nim piosenki a Wikipedia podaje, że wg starej legendy Bóg Ojciec w maju stworzył świat 🙂 Bosko prawda? Nam też maj stworzył  ogród, wypełnił go zapachami i kolorami …. ale za szybko się skończył.  wiciokrzewWiciokrzew ociągał się z kwitnieniem ale gdy już się zdecydował to zrobił w ogrodzie zjawiskowe show. Dwa kije, które udają pergolę nie sprostały tej sytuacji.

Z moich marcowych działań z pelargoniami, w maju pojawiły się pączki. Czekanie na efekty pierwszych rozmnażań pelargonii, było bardzo ekscytujące. Jednak statystyka nie jest już tak piękna bo nie wszystkim sadzonkom udało się przetrwać.

pelargoniaZa to róże zasilone witaminami, w tym sezonie przepięknie zakwitły różaP1070789róża czerwona Krzewuszka cudowna też.krzewuszka cudowna Dalie w tym roku posadziłam za wcześnie i mi zmarzły. Długo nic się nie działo ale pod koniec maja odżyły.daliaPierwsza wychodowana przeze mnie truskawka, nie jest piękna ale jest! truskawkiW maju w naszym ogrodzie zakwitł czarny bez. Późną jesienią jak będzie już gotowy to go będziemy zrywać. Czarny bez ma dużo witaminy C i jest bardzo zdrowy na przeziębienia. Na razie pięknie wygląda i pachnie.P1070710P1070709Wraz z majem pojawiły się w ogrodzie problemy. Mszyce, choroby grzybowe, mączniak, szara pleśń, przędziorek, namiotnik jabłoniowy … to tyle co udało nam się ustalić podczas wielogodzinnych wizji lokalnych. Mamy też ślimaki, ale ogrom tego problemu zasługuje na odrębny wpis.P1070822 P1070796 P1070601 P1070544Nasza zawodowa ekipa w maju już dwa razy zrobiła oprysk. Mszyce lekko się wycofują ale reszta problemów nadal pozostaje problemami z którymi walka nieustająco trwa.P1070766P1070801Sporo popadało
P1070792Poziomkom bardzo to pomogło. Przez cały miesiąc bardzo urosły i wyglądały radośnie.P1070790 Moje pierwsze pomidorki koktajlowe jeszcze są zielone.P1070787Rozchodniki i juki ogrodowe w maju nabrały masy, a jedna z juk nawet ma w planach kwitnąć.
P1070781Żurawki są bezproblemowe, pięknie kwitną, przez cały rok ślicznie zdobią rabatkę i jest dokładnie tak jak powiedział pan sprzedawca „będzie pani zadowolona”
P1070775 Irysy na tle nowo pomalowanego domku Irysy Margaretki
MargaretkiKrzewy dzikiej róży  P1070715W maju okazało się, że w tym roku przed domem będziemy mieć żółte morze 🙂 Żółto po horyzont.

łubinłubin… i jest już czerwiec. Kwitną moje ulubione jaśminy a ich zapach jest tak piękny, że jak przechodzę obok to zapominam jak się nazywam i dokąd idę. Ale nie martwicie się, dam radę. Nazywam się Doro i idę po herbatę 🙂

P1070883 P1070884